Grafika komputerowa

Na start GIMP

Logo telewizji "n"

Wykonane przeze mnie logo telewizji „n” według tutoriala

Moje początki w tym temacie były nienadzwyczajne. Kilka lat zaglądania od czasu do czasu do Paint’a, wówczas jeszcze na Windows’ie 98 uświadomiły mnie, że coraz częściej mam potrzebę użycia bardziej zaawansowanych narzędzi do obróbki grafiki. Prawdziwy renesans w moim wykonaniu rozpoczął się, gdy w moim domu pojawił się Internet. Jako nieuświadomiony w tej dziedzinie znałem jedynie kilka podstawowych stron jak Google, Wirtualna Polska, czy poczta w serwisie O2.pl. To jednak wystarczyło abym w niedługim czasie natrafił na portal DobreProgramy.pl, gdzie programy są pokatalogowane i ocenione pod względem przydatności. Z tego co pamiętam pierwsze co wyszukałem w wyżej wymienionym serwisie, to właśnie narzędzia do obróbki grafiki (wtedy jeszcze pojęcia grafika wektorowa i rastrowa były dla mnie czarną magią). Po wybraniu sortowania względem oceny pierwszym (darmowym) programem był GIMP. Nie czekając pobrałem aplikację w wersji 2.6 i od razu rozpocząłem poszukiwania tutoriali. Nie trwało to długo, kiedy moje poszukiwania zakończyły się fiaskiem (brak doświadczenia w wyszukiwaniu).

Rozwiązanie przyszło w miejscu, gdzie w ogóle bym się go nie spodziewał – w szkole. Na kółku informatycznym, na które uczęszczałem uczyliśmy się podstaw języka HTML, ale jedną lekcję poświęciliśmy właśnie na grafikę i to w nie innym programie niż GIMP. Wtedy właśnie nauczyciel podsunął mi to czego szukałem – stronę GIMPUJ.INFO. Czy się przydała? Powiem, że bardzo. Nic tak dobrze nie rozbudziło we mnie chęci do tworzenia grafiki, jak ta właśnie strona, a dokładnie zawarte na niej tutoriale. Po wykonaniu kilku „tutków” zacząłem wprowadzać w życie własne sposoby wykorzystania podanych pomysłów. Skromne początki zmieniły się w coraz bardziej zaawansowane projekty, jak retusz zdjęć czy tworzenie grafiki na potrzeby stron internetowych.

Obecnie nie mam problemu z większością funkcji GIMP’a, jednak nie jestem artystą, więc wielu z nich po prostu nie używam. Najczęściej tworzę różnego rodzaju przeróbki zdjęć z udziałem moich znajomych, śmieszne memy, sceny z trudnych spraw, rozmów w toku i komiksy. Od czasu do czasu zdarzy się jakaś tapeta lub logo.

Grafika wektorowa

Grafika po konwersji na wektory

Dodam także, że jeśli chodzi o grafikę wektorową, to mam z nią cokolwiek wspólnego od stosunkowo niedawna, ponieważ stała się dla mnie użyteczna dopiero gdy uświadomiłem sobie, że mogę wykorzystać ją do zwiększania rozdzielczości prostych obiektów grafiki rastrowej, dzięki czemu moje dzieła stały się ostrzejsze i wyraźniejsze. Jedyne narzędzie jakiego używam do konwersji to wersja offline programu Vector Magic.

Photoshop

Pamiętam, że bardzo długo zabierałem się za rozpoczęcie zabawy z Photoshop’em. Dobrze wiedziałem, że nie uniknę tego, ponieważ prędzej, czy później pojawiłaby się sytuacja, która wymaga wykonania czegoś w popularnym programie i przekazania wyniku pracy w postaci pliku PSD. Żadna konwersja nie wchodzi w grę i jedynym programem, który tak naprawdę w pełni obsługuje pliki PSD jest Photoshop. Nie bez powodu istnieje także zwyczaj nazywania kogoś „Mistrzem Photoshop’a”, a nie „Mistrzem GIMP’a”.

Logo AmiParty #XI

Gdy po raz kolejny przeglądałem ogromne zasoby globalnej sieci Internet, natrafiłem na ciekawą stronę związaną z poradnikami do Photoshop’a. Jej świetne wykonanie niemal upewniło mnie, że nie są to treści darmowe. Zostałem pozytywnie zaskoczony, gdy po przeczytaniu niezwykle krótkiego regulaminu (6 punktów) i rejestracji dostałem hasło do logowania i bezpośrednią możliwość pobrania filmów dotyczących podstawowej obsługi Photoshop’a za darmo w formacie MP4 spakowanych ZIP’em, jak za starych, dobrych czasów. Nie ma tam playera do odcinków, tylko ładnie zatytułowane okienka z linkiem do pobrania danego odcinka. Jedyne, czego mógłbym się czepić to to, że nie można ich pobrać za jednym zamachem, jednak jest to według mnie usprawiedliwione faktem, że wielu odcinków jeszcze nie ma, mimo, że są zapowiedziane na niedaleką przyszłość. Na szczęście dokładnie według zapewnień zostajemy o tym poinformowani mailem, bez żadnych treści reklamowych. Prezentowana treść wygląda na profesjonalną. Cała podstawa obsługi jest dobrze omówiona (wręcz łopatologicznie) i nikt nie powinien mieć problemu z jej zrozumieniem. Strona o której mówię, to Grafoteka.pl. Wspomnę również, że witryna oferuje przede wszystkim treści płatne, wysyłane na nośniku DVD dotyczących między innymi obsługi programu CorelDraw. Znajdują się tam również darmowe tutoriale do wykonania pewnych efektów w Photoshop’ie.

Ale właśnie – pominąłem wątek po co mi poradnik obsługi, gdy przecież już znam obsługę konkurencyjnego odpowiednika, który ma podobną funkcjonalność. Owszem, wiem jak otrzymać wybrany przeze mnie cel, jednak interfejs obu programów (w przeciwieństwie do możliwości) znacznie się różnią. Oczywiście są elementy wspólne, które występują w każdym programie do obróbki grafiki, jednak do każdego trzeba przyzwyczajać się oddzielnie (skróty klawiaturowe, układ, wielo lub jedno-okienkowość interfejsu). Aktualnie używam zarówno GIMP’a, jak i Photoshop’a i muszę przyznać, że Photoshop bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Akcje, które w GIMP’ie zajmowały mi sporo czasu, Photoshop wykonuje dynamicznie (dodawanie cieni, gradientów). Muszę więc przyznać, że często pojawiające się porównania udowadniające, że Photoshop wygrywa ergonomią układu dla miejsca pracy są przeze mnie potwierdzone.

GALERIA

Top